Yeah buddy ! ♥

piątek, 11 maja 2012

Rozdział 31

~`Christina~`



Obudziłam się nakrywając pościel na twarz. Promienie słońca świeciły mi prosto w oczy co było bardzo irytujące. Wtedy przypomniało mi się że nie jestem u siebie. Powoli i zwinnie wstałam z łóżka żeby nie obudzić mulata. Jeszcze słodko spał jak zabity. Głowa bolała mnie potwornie. Nie pamiętam sama dokładnie ile wczoraj wypiłam ale na pewno przesadziłam. Zresztą prawie jak zawsze. Sama nie wiem czemu ale chyba nie umiem bawić się bez alkoholu. A zresztą kto umie ? Pozbierałam ubranie z podłogi i poszłam do łazienki. Pozwoliłam sobie skorzystać z kilku niezbędnych rzeczy. Wzięłam orzeźwiający prysznic i wytarłam się dokładnie ręcznikiem który miałam pod ręką. Wyciągnęłam z torebki tusz i podkład. Zawsze mam je ze sobą. Kto wie co może nas spotkać a bez makijażu nie czuję się najlepiej. Nie uważam się za brzydką kiedy jestem całkowicie naturalna ale w makijażu wyglądam bardziej jak kobieta a nie dziewczynka. Pomalowałam oczy kilka razy żeby podkreślić mój kolor . Spojrzałam jeszcze w lustro poprawiając dłonią włosy. Wyszłam z łazienki dosyć cicho i powoli zamknęłam drzwi. Nie to że jestem dziewczyną na jedną noc i pojawiam się w łóżku chłopaka tak szybko jak znikam ale mam wyrzuty sumienia. Nie umiem wyjaśnić czym jest to spowodowanie. Nie jeden raz już spałam z chłopakiem po imprezie ale teraz było jakoś inaczej. Czułam że byłam nie fair w stosunku do blondyna. Mimo że z nim się nie spotykam a nawet nie znam było to nie w porządku. Kiedy miałam już się zbierać moją uwagę zwróciła mała szafka przy łóżku. Delikatnie ciągnąc za szufladę przyglądałam się zawartości. Było tam mnóstwo jakiś karteczek z numerami , tabletki na ból głowy o ile się nie mylę i zdjęcie jakiegoś chłopaka. Zaraz , zaraz czy on jest gejem ? Nie rozumiałam po co mu zdjęcie jakiegoś chłopaka w szafce. Brat to ja wątpię że to jest bo zupełnie różnili się wyglądem.
- Co ty wyprawiasz ?! - usłyszałam donośny głos chłopaka. Omało co nie padłam na zawał. Podskoczyłam lekko i zakryłam usta dłonią. Gdybym tego nie zrobiła wrzasnęłabym jak nigdy. Byłam trochę zakłopotana. Chłopak przyłapał mnie na gorącym uczynku. Po chwili wyjąkałam wystraszona.
- Ja tylko.. no ja 
- Ja nie wiedziałem że poszłaś ze mną do łóżka za kasę. No chyba że zwykłą złodziejką jesteś - warknął patrząc na mnie z dołu. 
-Oczywiście że nie ! Nie jestem jakąś dziwką. Po prostu ja .. no nie mogłam się powstrzymać i musiałam zerknąć ale przyrzekam że nie chciałam cie okraść .Na Boga , nie jestem złodziejką !
- Powiedzmy że ci wierzę. I tak nie mam nic cennego w tym pokoju. A jakbym miał, to wiem gdzie pracujesz ..- powiedział podejrzliwie- Znalazłaś coś ciekawego w tej szufladzie ?
- Tylko zdjęcie.- Podniosłam fotografie machając ją przed twarzą mulata po czy dodałam niepewnie -to twój chłopak ?
-NIE ! - krzyknął jak poparzony a na policzkach widocznie się zarumienił.- To tylko i wyłącznie mój przyjaciel. Wyjechał sobie z dziewczyną a mnie zostawił samego. Nawet nie zadzwonił a obiecał. 
Kiedy to mówił był wyraźnie zmartwiony i smutny. Jestem niemal pewna że to nie był tylko dla niego przyjaciel. Pamiętam jak ja się zachowywałam po stracie bliskiej mi osoby. Podeszłam do niego i pogłaskałam go po ramieniu przywołując na jego twarzy lekki , wymuszony uśmiech.
- Widocznie to nie jest chłopak dla ciebie - powiedziałam posyłając mu jeden z moich najlepszych uśmiechów.
Chłopak wstał szybko z łóżka po czym wrzasnął tak głośno jakbym nie wiadomo co powiedziała 
- Nie jestem gejem kobieto ! Kręcą mnie laski a nie faceci rozumiesz ?! Zmęczony jestem , czas już na ciebie, cześć! - wskazał palcem na drzwi.
Posłusznie wyszłam. Po co on tak się denerwuje ?! Przecież nie jestem idiotką. Kto normalny zareagował by w taki sposób ?! Schodząc na dół usłyszałam czyjeś szepty. Bo dłuższym przysłuchiwaniu się mogłam stwierdzić że były to głosy dwóch mężczyzn i jakiejś dziewczyny. Niepewnym krokiem kierowałam się do drzwi. Odwróciłam głowę w stronę dźwięków. Byłam ciekawa kto je wydaje i nagle zamarłam. Ujrzałam chłopaka na którego ostatnio wpadłam. Nialla , tego słodkiego blondyna. Zrobiło mi się strasznie głupio i po chwili walnęłam buraka. Chłopak przyglądał mi się dokładnie wkładając do buzi łyżkę z zupą mleczną.
- No proszę , nie wiedziałem że nasze spotkanie będzie tak wyglądało.
- To nie tak jak myślisz - powiedziałam cicho opuszczając wzrok.
- To może my zostawimy was samych , chodź Cher - powiedział chłopak z loczkami zabierając ze sobą dziewczynę i zniknął z zasięgu moich oczu.
- To nie tak jak myślę ? Czyli z nim nie spałaś ? Chcesz mi powiedzieć że dźwięki które dobiegały z Zayna pokoju to była muzyka ? - powiedział sarkastycznym tonem którego nie znoszę.
- Boże ,byłam na imprezie i chciałam się dobrze zabawić. Co ty taki sztywny jesteś ? Ci się nigdy nie zdarzyło przespać z przypadkowym facetem a w twoim przypadku laską ?
- No tak ale ..
- Ale co ?! Nie oceniaj mnie skoro robisz to samo. - powiedziałam zimnym tonem. Wyszłam z domu trzaskając za sobą drzwiami. Byłam wściekła. Nienawidzę takiego zachowania. Nawet z nim się nie spotykam więc czemu jest zazdrosny ? Szłam dość nerwowym i szybkim krokiem. Nagle poczułam czyjąś dłoń na ramieniu.
- Przepraszam Christine ... To w końcu twoja sprawa z kim śpisz.
- Dobra , w sumie nic się takiego nie stało ale świnia z ciebie Niall.
- Ty i Zayn to coś poważnego ? - zapytał zawstydzony bawiąc się końcem swojej koszulki.
- Oczywiście że nie. - powiedziałam stanowczo. Trochę się zdziwiłam. Chyba pierwszy raz poczułam że ktoś się o mnie troszczy. To było bardzo miłe i przyjemne uczucie. Na twarzy pojawił mi się lekki uśmieszek. Na tyle lekki że chłopak tego nie był w stanie dojrzeć.
- Może się razem przejdziemy ? Pójdziemy na kawę albo coś ? Tak na przeprosiny.
- Bardzo chętnie - pokazałam rządek swoich śnieżnobiałych ząbków i chwyciłam go za dłoń pozwalając mu się pokierować w dowolne miejsce.


~` Harry~`


- To laska Zayna jest laską Nialla czy jak bo nie rozumiem .
- Nie mam pojęcia a poza tym to nie nasza sprawa - powiedziała dziewczyna bawiąc się moimi włosami. Uwielbiałem kiedy to robiła, całą ją uwielbiałem. Złapałem ją w pasie powodując że siedziała mi na kolanach przodem do mnie. Przybliżyłem swoją twarz do niej i składałem na jej szyi delikatne pocałunki. Dłoń włożyłem pod jej bluzkę i jeździłem nią po jej delikatnej i jędrnej skórze. Bardzo ją kocham , chyba najbardziej na świecie. Jeszcze nigdy nikt nie dawał mi tyle miłości co ona. Cher chwyciła dłońmi moją twarz składając na moich ustach stanowczy i długi pocałunek. Przycisnąłem ją mocniej do swojego ciała i wyszeptałem jej do ucha
- Nawet nie wiesz jak bardzo cie kocham.
Dziewczyna spojrzała mi w oczy z wielkim uśmiechem i zeszła mi z kolan cicho się śmiejąc. Nie rozumiałem o co jej chodzi ale aż mi było w środku ciepło kiedy na nią patrzyłem.
-Zaśpiewaj mi coś.
- Co ? Nie - pokręciłem głową stanowczo i z powrotem wziąłem ją na swoje kolana wracając do pocałunków. 
- Nie Harry , coś za coś - powiedziała przygryzając dolną wargę - zaśpiewaj mi coś  , chcę usłyszeć twój głos 
- Ale wtedy ..
Nie zdążyłem dokończyć a dziewczyna mnie namiętnie pocałowała.
- No to biorę to za tak - wyszczerzyłem się i wstałem poprawiając bluzkę jak przed jakąś widownią. Zarzuciłem włosami i wygodnie się ustawiłem. Dziewczyna cały czas ze mnie chichotała zresztą musiałem dość dziwnie wyglądać. Wziąłem duży wdech i zaśpiewałem kawałek mojej ulubionej piosenki na dzień dzisiejszy .

Isn't she lovely                                                                                                     
Isn't she wonderfull                                                                              
Isn't she precious                                       
Less than one minute old
I never thought through love we'd be
Making one as lovely as she
But isn't she lovely made from love.





Dziewczyna zaczęła bić mi brawo a ja się pokłoniłem zadowolony z siebie. Nie ma co ale akurat uważam że umiem śpiewać. Lubię to robić i moim skromnym zdaniem wychodzi mi to całkiem nieźle.
- Masz czystą i piękną barwę . Rany chłopie nie chowaj tak swojego talentu i idź pokaż go całemu światu !
- Słodka jesteś ale ja raczej podziękuję - powiedziałem kładąc ją na łóżko i powoli zdejmując z niej bluzkę.
- Ale Harry mam pomysł ! Może , no za jakieś dwa tygodnie są castingi do X-Factora . Może pójdziemy razem ? To znaczy jako soliści ale ja też spróbują swoich sił . Co ty na to ? 
- Nie , to chyba nie dla mnie - powiedziałem i zacząłem ją całować lecz ta po chwili mnie od siebie odepchnęła i zrobiła błagalną minę.
- Prooooooszę ! Zrób to dla mnie i chodźmy. Błagam cie normalnie!
- Czemu ci tak zależy ? - zapytałem zdziwiony. Nie rozumiałem czemu tak bardzo chciała żebym tam poszedł. Przecież ja jej nie zabraniam , jak chce to niech idzie ale po co tam ja ? 
- Zależy mi na tobie. Głos masz genialny. A raczej to ty jesteś genialny ! Nie pozwolę żeby taki talent jaki ty masz się zmarnował! A więc ? 
- No dobra.
- Słucham ? Możesz powtórzyć ? - powiedziała cała uradowana.
- Tak , pójdę na ten głupi casting do X- Factora.
- Koooooocham cie ! - powiedziała dosyć głośno i rzuciła się na mnie z pocałunkami.
Zdjąłem z niej ubranie a ona ze mnie. Przyglądałem się dokładnie każdemu jej ruchowi. Była piękna , kochana , słodka i inteligentna . Anioł a nie dziewczyna. Włączyłem jakąś muzykę i i położyliśmy się na moim łóżku. Całowała mnie tak łapczywie że myślałem że niedługo mnie pożre. Przytuliłem ją mocno a moje biodra poruszały się delikatnie w rytmie muzyki. Cher wplotła dłoń w moje włosy a na jej twarzy ciągle widniał grymas zadowolenia.


~` Liam ~`


- Synu , chodź no tutaj do mnie i pomóż mi naprawić samochód. Niedawno co kupiłem ten złom a już się popsuł. - usłyszałem głos taty Amandy dobiegający z podwórka. Wielki uśmiech pojawił mi się na twarzy. Pierwszy raz ktoś mnie tak nazwał. Pierwszy raz czułem się taki ... taki .. Kochany ? Doceniony ? Potrzebny ? Nie potrafię dokładnie określić moich uczuć ale właśnie tego w życiu mi brakowało. Ciepła rodzinnego jakiego nigdy nie dostałem u siebie. Podszedłem do niego i obejrzałem dokładnie samochód.
- Liam , jako o dużo starszy i mądrzejszy kolega dam ci ważną radę na przyszłość. Jeśli kupujesz samochód to tylko od sprawdzonych sprzedawców.
Zaśmiałem się głośno i poklepałem staruszka po ramieniu
- Chyba nic z tym nie możemy zrobić. Może zadzwonimy po mechanika ? Co pan myśli ?
- Absolutnie. Nie jestem jakimś frajerem że sam bym nie mógł sobie poradzić. Sam sobie poradzę. Pfff nie mam co robić tylko kasę rozdawać. No nie powiem , rozśmieszyłeś mnie chłopie.
- No dobrze , jak pan chce. Ja tylko  dosyć rozsądny pomysł dałem - powiedziałem z uśmiechem i razem zaczęliśmy coś majsterkować przy złomie. Kompletnie nie znam się na samochodach. Przy nich jestem tak zwanym 'świeżakiem'. Udawałem jak mogłem że dobrze wiem co robię. Po kilku minutach lunął deszcz. Piękne niebieskie niebo zasłoniły czarne wielkie chmury. Na niebie nawet zauważyłem wielkie błyśnięcie . Boję się burz więc szybko popędziłem do domu. Razem z ojcem Amandy zdjęliśmy ubrania na korytarzu. Mama dziewczyny nie znosi bałaganu i zawsze kiedy zmokniemy czy cali się pobrudzimy musimy zdejmować ubranie w korytarzu. Nie wiem co jej robi posprzątanie tego. Przecież to zajmuję tylko 5 minut ale ja kłócić się z nią nie będę. Ona jest dosyć wygadana a ja nie chcę słyszeć wyzwisk kierowanych ku mojej osobie. Narzuciłem na siebie koc i poszłem do mojej dziewczyny dając jej buziaka w policzek.
- Co jest słońce ? - zapytała czytając jakąś książkę.
- A tak przyszedłem do ciebie. Może coś pooglądamy ? - zapytałem łapiąc ją za dłoń.
- Przecież widzisz że czytam
- To książka jest ważniejsza ode mnie ? - zapytałem podnosząc jedną brew do góry.
- Nie tylko ...
- To chodź ze mną coś pooglądać. - powiedziałem stanowczo i zamknąłem dziewczynie książkę. Wziąłem pilot i włączyłem jakiś kanał. No taaak. Wszystko po francusku. Nie miałem pojęcia co oni gadają . Denerwowało mnie to potwornie.
- Nie masz jakiegoś kanału dla mnie ?
- Dla ciebie ? chodzi ci o ..
- NIE ! Miałem na myśli byle jaki kanał tylko taki gdzie gadają po angielsku ... Ty mnie masz za zboczeńca czy co ? - powiedziałem z uśmiechem. Dziewczyna się zarumieniła i wyszukała mi coś w TV.
Leciał akurat film "Ona to On " . Uwielbiałem komedie w tym klimacie. Wiem że tą są typowo babskie filmy ale ja je wielbię. Leżałem koło blondynki i co chwile razem wybuchaliśmy śmiechem. Amanda cały czas komentowała film a ja po prostu sikałem ze śmiechu.  Film przerwała mi reklama a dokładniej reklama Brytyjskiego X Factora. Castingi w ' moim ' mieście miały być za dwa tygodnie. A raczej w moim byłym mieście. Już kilka razy słyszałem że świetnie śpiewam i chciałbym spróbować tam moich sił ale z drugiej strony musiałbym zostawić tutaj swoją nową 'rodzinę' . Miałem przed sobą trudną decyzje rozum i serce podpowiadały mi zupełnie co innego. Spojrzałem na dziewczynę. Oglądała film cała rozpromieniona. Jakbym miał wrócić to na pewno ona by została. Przecież nie miała by gdzie mieszkać. Ja teraz sam nie mam. Głupio byłoby mi wrócić do domu bez żadnego słowa. Nie dzwoniłem , nie interesowałem się i nie martwiłem się przyjaciółmi a tu tak  znikąd mam stanąć w drzwiach i powiedzieć  'siemka' ? Nie ... to nie w moim stylu. A może ? Przecież tu chodzi o moją przyszłość. Spojrzałem na moje walizki a potem jeszcze raz na Amandę. No tak czeka mnie ważna decyzja. Możliwe że jedna z najważniejszych w moim życiu.
- Liam , nad czym tak rozmyślasz ?
- nie ważne .. - powiedziałem zmieszany. Cały czas w mojej głowie krążyło pytanie " wrócić do domu i spróbować to co kocham czy zostać z moją nową rodziną tutaj. We Francji "
- Widzę przecież że coś cie gryzie. Mów ! - powiedziała dając mi całusa. Spojrzałem na jej rozpromienioną i pełną energii buźkę. Gdyby ona tylko wiedziała nad czym się zastanawiam to na pewno nie była by taka wesoła. No ale trudno to moja życie i moja dziewczyna. Zasługuje o tym żeby się dowiedzieć.
- Zastanawiam się nad udziałem w X- Facto'rze.
- Łał no to genialnie ! - krzyknęła i się we mnie wtuliła. To za rok pójdziemy razem. Tzn ja będę ci kibicowała a ty pośpiewasz jak tylko umiesz ! - wyszczerzyła się . Zacząłem nerwowo bawić się palcami. Zrobiło mi się jej żal.
- Ale chodziło mi o X Factora Brytyjskiego . Jest on za dwa tygodnie więc pewnie jutro bym już wyjeżdżał. 
- Nie zdecydowałeś jeszcze chyba ?! Błagam cie Liam nie zostawiaj mnie.
- Wiesz że bardzo cie kocham i tu nie chodzi o ciebie lecz o moją przyszłość. Dzisiaj wieczorem powiem ci jak zdecydowałem - kiedy wypowiedziałem te słowa wstałem i poszedłem do mojego tymczasowego pokoju. Rzuciłem się na łóżko i kompletnie nie wiedziałem co zrobić. Bałem się. Bałem się że zranię ludzi a casting'u nie przejdę. Wtedy straciłbym wszystko. Byłem ciekawy reakcji chłopaków na mój widok a najbardziej reakcji Zayna. Obiecałem mu że do niego zadzwonię a tego nie zrobiłem. Złamałem obietnice. Na pewno teraz nie chce mnie znać. A może po prostu najzwyczajniej w świecie zostanę tutaj ? Tutaj pójdę do X Factora i tutaj znajdę nowych przyjaciół. Na pewno nie tak wspaniałych jak wcześniejsi ale przynajmniej nie będę sam. Przejrzałem kilka starych fotek z przyjaciółmi. Najwięcej miałem z mulatem. Jest i zawsze będzie wspaniałym przyjacielem. Mam nadzieję że nasze relacje się nie zmieniły. Nie mam wystarczająco odwagi żeby do niego zadzwonić , nie po tym jak go zawiodłem. Nawet się nie obejrzałem a był już wieczór. Czas na moją decyzję. Do mojego pokoju weszła Amanda i cierpliwie czekała aż coś powiem. Wziąłem głęboki wdech i niepewnie mówiłem.
- Bardzo cie kocham. Czuję się przy tobie sobą. Twoja rodzina wzięła mnie pod swoje skrzydła tak zdumiewająco ciepło . Nawet nie wiesz jak dużo im zawdzięczam. 
- Liam gadaj bo nie wytrzymam ! Zostajesz ? - zapytała a po policzkach popłynęło kilka małych łez. Szybko je wytarła i patrzyła mi głęboko w oczy czekając na decyzję. Przełknąłem ślinę i powiedziałem :
- Pierwszy raz poczułem co to znaczy mieć rodzinę. Nie chcę jej stracić rozumiesz ? .... 


Ciąg dalszy nastąpi.


                                                                        30 komentarzy = nowy rozdział.

34 komentarze:

  1. Anonimowy21:37

    BOSKIE !!!!!!!!!!!
    JA chce next !! ; D
    ; **

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie! Pisz dalej...pisz, pisz! ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne ! Ale znowu tak ciekawie zakończyłaś nooo ! xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Super.Czekam na kolejne rozdziały!

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy07:41

    Twój blog jest genialny.Czekam na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny rozdział :) czekam na nn.
    zapraszam też do siebie http://heroes-of-the-stories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że ta że tak rzadko dodajesz, aczkolwiek dobrze piszesz ;) Czekam na więcej: http://diary-of-directioner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy12:37

    Super super super super !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy13:50

    Uwielbiam ! Tylko szkoda że tak żadko dodajesz...

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy16:33

    C-U-D-O-W-N-Y! ale naprawdę szkoda że tak żadko dodajesz :P szczerze mówiąc to ta Christina nie pasuje mi do Nialla :p strasznie puszczalska :P mi do niego pasuję dziewczyna w stylu Seleny Gomez :P ona wydaje się być całkiem spoko ;) ale nie Ariana Grande -.- nie lubię jej - jest za bardzo przesłodzona :P sztuczna... hah ale odeszłam od tematu hah mniejsza o to. DAWAJ NASTĘPNY :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy23:31

      też mi coś Christina nie pasuje do żadnego z chłopaków ale zobaczymy jak dalej potoczą się ich losy, może masz w rękawie jakąś niespodziankę xD

      Usuń
  11. Anonimowy18:12

    Czekam i czekam.Dodawaj coś !
    ZARĄBISTY JEST TEN TWÓJ BLOG!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy23:02

    sama dodam nawet 300 komentarzy dla następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy23:03

    chyba zaraz sama dodam te 30 komentarzy

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy23:03

    rozdział świetny jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy23:13

    robi się coraz ciekawiej

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy23:15

    to jedno z najlepszych opowiadań jakie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy23:23

    widziałam twojego bloga na kotek.pl imaginy też fajne

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy23:26

    boskie!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy23:27

    piszesz jeszcze jakieś opowiadania oprócz tego?

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy23:28

    coś czuję że przez x factora znowu połączą się losy chłopaków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy23:32

    twój blog uzależnia

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy23:34

    dobra już mi powoli brakuje słów zachwytu

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy23:37

    oj zamiast iść spać to ja czytam kolejny raz ten sam rozdział, no naprawdę uzależnia

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy23:40

    a tak w ogóle to co z Julką bo już dawno jej nie było Lauren tak samo

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy23:44

    ''- Nie jestem gejem kobieto ! '' bardzo fajna scena

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy23:47

    o tym że opowiadanie jest świetne już pisałam o tym że boskie też to teraz dodam że jest cudowne

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy23:47

    ... i zachwycające :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy23:50

    a i jeszcze dodam że Zayan to świnia xD chociaż poza tym opowiadaniem to go lubię

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy23:51

    i jest! 30 komentarzy! a te 300 to może już jutro dodam albo pod następnym rozdziałem ;) Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  30. Rozdział super :D Szybko pisz następny bo nie umiem się doczekać, chociaż Liam pewnie wróci do domu ;P A i mama pytanie co do tego 30 komentarzy= nowy rozdział, a więc tak: Jakby nie było tych 30 komentarzy do byś już nigdy nie dodała nowego rozdziału ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że bym dodała ;d Chciałabym żeby chociaż tyle komentarzy z PRAWDZIWĄ OPINIĄ się tu znalazły bo pisanie jednego rozdziału zajmuje mi wiele czasu a wam dodanie komentarza jakąś minutkę. Komentarze motywują mnie do pisania bo wtedy wiem że komuś się chce to czytać. A powracając do tematu to owszem dodałabym tylko że znalazł by się później niż w tym przypadku 32 :)

      Usuń
  31. Anonimowy15:45

    o co chodzi z ''prawdziwą opinią''?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo trochę osób to czyta a jednak nie zostawiają komentarzy. Jeśli jest coś co im się nie podoba to spróbuje się poprawić. Nie obrażę się na słowa krytyki więc nie ma co się bać ;) Oczywiście mam na myśli uzasadnioną krytykę

      Usuń